Polskie kluby w europejskich pucharach, czyli masa przypadku - polemika
Wpis ten jest drobną polemiką z tekstem Legionisty94, który na swoim blogu ocenił to czy należy być dumnym z gry Lecha w europie. Tekst ten nie powstałby gdyby sąsiad ze strony nie usuwał wszystkich konstruktywnych komentarzy. Koniec końców konstruktywna krytyka nie jest niczym złym.
Po pierwsze nie za bardzo rozumiem czemu ma służyć gdybologia co by było gdyby Lech grał z kim innym. Totalnie absurdalnym i niczym nie uzasadnione jest twierdzenie, że Lech trafiłby na Borussię, bo niby dlaczego? Nie rozumiem też czemu ma służyć powtarzanie tego w jakich okolicznościach Lech zdobył mistrzostwo(pomijając detal, że o tytule dla Lecha nie zadecydowała jedynie łysa głowa Jopa. Zadecydowała cała runda wiosenna -13 meczów - 3 remisy i 10 zwycięstw).
Dalej czytamy coś takiego:
Lech wygrywa z rezerwowym składem Manchesteru City czy Sportingu Braga i remisuje z Juventusem Turyn, który delikatnie mówiąc ma w dupie tą całą Ligę Europy? Czy żałosny stadion i jeszcze gorsza murawa są powodem do dumy? Chyba jednak nie.
Rezerwowy skład Manchesteru jest wart więcej niż kilka trybun stadionu Legii. Pokonać drużynę w której składzie gra Adebayor, Silva czy Zabaleta? To nie jest powód do dumy? Klub gdzie piłkarze w miesiąc dostają tyle ile rozpuszczony gwiazdki ekstraklasy przez rok? Remisy z jednym z najlepszych klubów w historii Serie A? To co jest powodem do dumy?
Co do stadionu, to gniot za który dzisiaj wzięło się CBA. Oby coś znalazło…
Nie wiem zresztą jak tam z całą Europą i czy się śmieją, w Manchesterze się jarają do dzisiaj:
http://www.youtube.com/watch?v=5DkzcjLmOlI
Nie ujmuję sukcesu Lechowi, ale te zwycięstwa były bardzo szczęśliwe, fatalna murawa, a w dodatku rezerwowe składy przeciwników Kolejorza. Osobiście liczę, że w tym sezonie Legia zdobędzie mistrzostwo, dokupi dwóch lub trzech zawodników i wejdzie do piłkarskiego raju - do upragnionej Ligi Mistrzów. Czekamy!
Trudno jest ujmować coś jedynej drużynie, która jako tako reprezentuje Polskę w Europie. Po prawdzie jestem przekonany o tym, że każdy kibic w Polsce czułby się szczęśliwy gdyby jego ukochana drużyna coś ugrała z Manchesterem City bądź Juventusem. Ale może się mylę, ambicje legionisty94 sięgają przecież Legii w Lidze Mistrzów
Dwóch lub trzech… Liga Mistrzów? Czy jest lekarz na sali?
Komentarze (2)


